W tym tygodniu

Brak pluginu Flash

Cennik

  • Jeśli nie widzisz tego obrazka, prawdopodobnie masz wyłączoną ich obsługę lub używasz przeglądarki tekstowej. Jeśli chcesz zobaczyć cennik, włącz obsługę obrazków.
  • Jeśli nie widzisz tego obrazka, prawdopodobnie masz wyłączoną ich obsługę lub używasz przeglądarki tekstowej. Jeśli chcesz zobaczyć cennik, włącz obsługę obrazków.
  • Jeśli nie widzisz tego obrazka, prawdopodobnie masz wyłączoną ich obsługę lub używasz przeglądarki tekstowej. Jeśli chcesz zobaczyć cennik, włącz obsługę obrazków.
  • Jeśli nie widzisz tego obrazka, prawdopodobnie masz wyłączoną ich obsługę lub używasz przeglądarki tekstowej. Jeśli chcesz zobaczyć cennik, włącz obsługę obrazków.
  • Jeśli nie widzisz tego obrazka, prawdopodobnie masz wyłączoną ich obsługę lub używasz przeglądarki tekstowej. Jeśli chcesz zobaczyć cennik, włącz obsługę obrazków.
  • Jeśli nie widzisz tego obrazka, prawdopodobnie masz wyłączoną ich obsługę lub używasz przeglądarki tekstowej. Jeśli chcesz zobaczyć cennik, włącz obsługę obrazków.

Tutaj znajdziecie Państwo opisy aktualnie wyświetlanych w naszym kinie filmów. Opisy są zamieszczone w kolejności chronologicznej wyświetlania filmów.

Listy do M. 3

produkcja: Polska, 2017
czas trwania: 110 min.
reżyseria: Tomasz Konecki
dystrybucja w Polsce: Kino Świat
obsada: Tomasz Karolak, Agnieszka Dygant, Piotr Adamczyk, Borys Szyc, Magdalena Różczka, Wojciech Malajkat, Iza Kuna, Andrzej Grabowski

Gwiazdorska obsada, wysokobudżetowa realizacja filmowa, humor, wzruszenia, przebojowa muzyka oraz bohaterowie, których nie da się nie lubić. „Listy do M. 3” opowie historię kilku osób, którym w jeden, magiczny dzień przydarzają się wyjątkowe chwile. Bohaterowie przekonają się o potędze miłości, rodziny, wybaczenia i wiary w to, że ten niezwykły świąteczny czas pełen jest niespodzianek.

Przyznaję: na kolejną część ‘Listów do M.’ czekałem jak karp na Wigilię. Mając w pamięci przeładowaną ckliwymi wątkami, marnotrawiącą talenty kilku aktorów dwójkę, obstawiałem, że zapatrzeni w tabelki w Excelu producenci zadowolą się tylko odcinaniem kuponów. Trzeci film okazał się tymczasem o klasę lepszy od poprzednika. Liczba fabularnych nitek została ograniczona, wzruszenia i humor wymieszano w rozsądnych proporcjach, a promieniejąca od gwiazd obsada dostała do zagrania ciut więcej niż ostatnim razem. Efekt? Film Tomasza Koneckiego działa niczym kubek herbaty z miodem i goździkami albo świeca Yankee Candle o zapachu cedru z cynamonem. Relaksuje i wprowadza w świąteczny nastrój. Tak, ‘Listy do M. 3’ wciąż są tylko reprodukcją klasycznego ‘To właśnie miłość’. Tak, scenarzyści odsmażają pomysły z poprzednich części i nie zawsze udaje im się zgrabnie domknąć rozpoczęte wątki. Tak, product placement mógłby być przemycany w bardziej subtelny sposób. Nie zmienia to jednak faktu, że film Koneckiego ma w sobie wystarczająco dużo serdeczności i wdzięku, by przymknąć oko na wspomniane niedociągnięcia.” (Łukasz Muszyński, Filmweb.pl)

Sprawa Chrystusa

produkcja: USA, 2017
czas trwania: 112 min.
reżyseria: Jon Gunn
dystrybucja w Polsce: Rafael
obsada: Mike Vogel, Erika Christensen, Faye Dunaway, Robert Forster, Frankie Faison, L. Scott Caldwell, Mike Pniewski, Tom Nowicki

Lee był na samym szczycie. Jego mistrzowskie reportaże śledcze przynosiły mu nagrody i umożliwiały awans w „Chicago Tribune”, a w domu czekała na niego kochająca żona i dzieci. Miał poczucie, że jako pan swojego losu jest zawsze nieomylny. Pewnego wieczoru jednak wszystko się zmieniło... Groźba utraty rodziny stała się przyczyną, dla której ten zagorzały racjonalista i ateista postanowił zmierzyć się z największą tajemnicą chrześcijaństwa. Wtedy jeszcze nie wiedział, że będzie to najważniejsze dziennikarskie śledztwo w dziejach...

Książka autorstwa Lee Strobla jest praktycznie encyklopedią wszystkich najlepszych myśli na temat wiarygodności dowodów na życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Wiedziałem, że od tej strony historia będzie mocna – od strony dziennikarskiego śledztwa w sprawie chrześcijaństwa. Ale znając historię życia Lee, zdawałem sobie sprawę, że ten film musi być też historią miłosną. Namówiłem więc Lee i jego żonę, aby spędzili kilka dni ze mną w moim biurze w piwnicy, by zapoznać się z ich prawdziwą podróżą od 1980 roku. Zagłębiliśmy się w nią. Okazało się, że ich małżeństwo było główną motywacją Lee do próby podkopania chrześcijaństwa. Leslie stała się chrześcijanką, co całkowicie rozwaliło ich perfekcyjnie ateistyczne małżeństwo. Dobrali się do niej ‘głosiciele Ewangelii’, więc Lee zdecydował, że musi ją ratować poprzez udowodnienie jej, że ta cała rzecz to wielkie oszustwo. To była misja ratownicza, która zmieniła się w historię odkupienia. Lecz zamiast uratowania Leslie od ‘sekty’, to właśnie jej miłość ostatecznie uratowała jego przed niedowiarstwem. Na drodze do tego odkupienia, napędzanej przytłaczającym materiałem dowodowym na istnienie Jezusa, który Lee odkrył, miał miejsce ogromny konflikt między nimi i wiedziałem, że muszę go użyć jako głównego wątku w filmie. Jak uczył Arystoteles, wielki dramat napędzany jest przez wielki konflikt.” (Brian Bird, autor scenariusza)

Kumple z dżungli

produkcja: Francja, 2017
czas trwania: 97 min.
scenariusz i reżyseria: David Alaux
dystrybucja w Polsce: Best Film
głosy: Adam Bauman, Zbigniew Suszyński, Adam Krylik, Jarosław Domin, Cezary Kwieciński, Katarzyna Łaska, Janusz Wituch, Jacek Król

Maurycy wygląda jak pingwin... ale drzemie w nim tygrys! Został wychowany przez tygrysicę i jest mistrzem kung-fu. Wraz ze swoimi kumplami stara się zaprowadzić w dżungli porządek i sprawiedliwość, tak, jak wcześniej robiła to jego mama. Jednak demoniczny koala Igor, wraz ze swoimi najemnymi pawianami, planuje zniszczyć dżunglę... Oto zgrana paczka superbohaterów z dżungli! Pasiasty kung-fu pingwin, jego pasiasty syn, kung-fu złota rybka, genialny wyrak, waleczny goryl oraz czarująca nietoperka. Kumple z dżungli spieszą na ratunek!

Inspiracją dla nas było wszystko, co zapamiętaliśmy z dzieciństwa, zwłaszcza amerykańskie i japońskie filmy oraz seriale z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych: ‘Mac Gyver’, ‘Drużyna A’, ‘Grendizer’, ‘Goonies’ czy ‘Indiana Jones’... plus nasze własne poczucie humoru. Chcieliśmy, żeby przygody naszych bohaterów rozgrywały się w całkiem odrębnym świecie, bez żadnego związku z ludźmi, do których, zresztą, nigdy nie czynimy aluzji. Teoretycznie, film animowany pozwala na całkowitą dowolność w kwestii doboru kadrów, światła, efektów specjalnych czy montażu. My uznaliśmy, że powinniśmy, mimo wszystko, zachować pewien umiar: miał to być raczej powrót do ducha komedii przygodowych naszej młodości, takich jak ‘Poszukiwacze zaginionej arki’ czy ‘Powrót do przyszłości’, które emanowały beztroską i optymizmem i były zrozumiałe dla wszystkich, lecz nie stosowały wybujałych środków wizualnych, gorączkowych cięć czy gonitwy efektów specjalnych. Staraliśmy się zachować szerokie ujęcia, które dają widzowi czas na zrozumienie skali scenografii, akcji i emocji, nie mnożąc przy tym niepotrzebnych ruchów. Podobnie rzecz się miała z montażem, dialogami i światłem... Wszystko pozostaje zbliżone do tego, co moglibyśmy zobaczyć w tradycyjnym filmie.” (David Alaux, reżyser i współautor scenariusza)

Zabicie świętego jelenia

produkcja: Wielka Brytania, Irlandia, USA, 2017
czas trwania: 121 min.
scenariusz i reżyseria: Yorgos Lanthimos
dystrybucja w Polsce: Monolith
obsada: Colin Farrell, Nicole Kidman, Barry Keoghan, Raffey Cassidy, Sunny Suljic, Alicia Silverstone, Bill Camp

Steven jest wybitnym kardiochirurgiem, a jego żona, Anna, szanowaną okulistką. Mają dwójkę dzieci: 14-letnią Kim i 12-letniego Boba. Są zamożni, zdrowi i toczą szczęśliwe, rodzinne życie. Steven przyjaźni się z 16-letnim Martinem, który nie ma ojca i którego niejako przyjął pod swoje skrzydła. Pewnego dnia Steven przedstawia chłopaka swojej rodzinie. Od tego czasu sprawy przybierają nieoczekiwany, katastrofalny w skutkach obrót. Idealny świat zamienia się w chaos. Steven zmuszony zostanie do złożenia szokującej ofiary lub zaryzykowania utraty wszystkiego, co ma. Hipnotyczny thriller z inspiracjami sięgającymi greckiej tragedii. Opowieść o człowieku stojącym przed niewyobrażalnie trudnym wyborem. Bez względu na to, jaką decyzję podejmie, stanie się sprawcą tragedii we własnej rodzinie. A wszystko za sprawą nastoletniego chłopca, który dotąd był dla niego jak syn.

Zaczyna się jak thriller, rozwija jak thriller i kończy jak thriller. Ale wbrew pozorom ‘Zabicie świętego jelenia’ thrillerem nie jest, przynajmniej nie takim, do którego przyzwyczaiło nas Hollywood. Raczej parafrazą Księgi Hioba, wariacją mitu o Agamemnonie oraz Dostojewskim na sterydach. Słowem, połączeniem, które mogło narodzić się tylko w głowie Yorgosa Lanthimosa, twórcy ‘Kła’ i ‘Lobstera’. Na dobre i na złe. Reżyser buduje wokół bohaterów tajemnicę przez wielkie T. Pomagają mu w tym zarówno długie ujęcia, w których kamera śledzi Stevena w ciasnych, szpitalnych korytarzach, jak i dudniąca, operowa muzyka. Coś wisi w powietrzu, a tym czymś jest antyczna tragedia. Lanthimos stopniowo ogranicza poczucie bezpieczeństwa bohaterów i komfortu widza, a jako że jest wybitnym stylistą i świetnie prowadzi aktorów, przynosi to momentami piorunujący efekt.” (Michał Walkiewicz, Filmweb.pl)

Coco

produkcja: USA, 2017
czas trwania: 105 min.
scenariusz i reżyseria: Lee Unkrich, Adrian Molina
dystrybucja w Polsce: Disney
głosy: Michał Rosiński, Maciej Stuhr, Bartosz Opania, Agata Kulesza, Ewa Szykulska, Tomasz Błasiak, Marian Opania, Paweł Wawrzecki

Mały Miguel, zafascynowany grą na gitarze, marzy o tym, by pójść w ślady swojego muzycznego idola, Ernesto de la Cruz. Niestety jego planów nie pochwalają najbliżsi. Chłopiec w pogoni za swoją pasją i wbrew rodzinnemu zakazowi muzykowania w tajemniczych okolicznościach trafia do niezwykłej krainy, gdzie odkrywa historię swojej rodziny.

Coco” to dziewiętnasty pełnometrażowy film studia Pixar. Jego głównym bohaterem jest aspirujący śpiewak i gitarzysta-samouk, Miguel, marzący o karierze, jaka stała się udziałem jego idola Ernesta de la Cruza, najsłynniejszego muzyka w historii Meksyku. Jednak w rodzinie Miguela od pokoleń obowiązuje ściśle przestrzegany zakaz zajmowania się muzyką. „Miguel czuje, że musiałby wybierać pomiędzy swoją pasją a miłością do rodziny”, mówi współreżyser Adrian Molina. „Bardzo chce pochwalić się swoim talentem przed rodziną, aby udowodnić im, że tworzenie muzyki jest zajęciem zarówno pięknym, jak i godnym. Ale zabiera się do rzeczy w całkowicie niewłaściwy sposób”.

Świat ‘Coco’ zaludniają w dużej mierze zgorzkniali cynicy, marzyciele, którzy musieli zrezygnować ze swojej pasji albo po prostu zwyczajni goście, którzy kiedyś skręcili w ślepą uliczkę. Kiedy wyklinająca muzyków od najgorszych prababka Miguela rozdziera nocną ciszę swoim śpiewem, domyślamy się, że całe to ‘podążanie za marzeniami’ bywa po prostu banałem, który nie wytrzymuje zderzenia ze skomplikowaną rzeczywistością. Lekkość oraz inteligencja, z jaką scenarzyści oraz reżyser Lee Unkrich opowiadają o tak poważnych sprawach, przywodzi na myśl najlepsze filmy Pixara; te opowiadające o przemijaniu, trudnym wchodzeniu w dorosłość oraz psychomachii w głowie prawdziwych artystów – od ‘Odlotu’, przez ‘Ratatuja’, po ‘Toy Story 3’.” (Michał Walkiewicz, Filmweb.pl)

Na karuzeli życia

produkcja: USA, 2017
czas trwania: 101 min.
scenariusz i reżyseria: Woody Allen
dystrybucja w Polsce: Kino Świat
obsada: Jim Belushi, Juno Temple, Justin Timberlake, Kate Winslet

Historia czterech postaci, których losy splatają się w słynnym parku rozrywki na Coney Island w latach 50. ubiegłego wieku. Rozchwiana emocjonalnie była aktorka, Ginny, pracuje tu jako kelnerka. Jej mąż, Humpty, jest operatorem karuzeli. Mickey to przystojny ratownik, który marzy o karierze dramatopisarza. Carolina natomiast jest marnotrawną córką Humpty’ego, która w domu ojca szuka schronienia przed gangsterami.

Woody Allen zawsze darzył szczególnym uczuciem nowojorski półwysep Coney Island – to stamtąd pochodził Alvy Singer, pamiętny bohater „Annie Hall”. Sam reżyser ma wiele wspomnień związanych z tym miejscem. „Jego świetność wprawdzie minęła, zanim się urodziłem, ale gdy odwiedzałem Coney Island za młodu, nadal było to wspaniałe miejsce”, wspomina Allen. „Spotykałem tam mnóstwo barwnych ludzi, działy się tam rzeczy tajemnicze i ekscytujące zarazem, a samo to miejsce tętniło życiem. Pomyślałem, że połączenie tej żywiołowej scenerii i osobistych historii ludzi, którzy tu mieszkają, będzie prowokacyjnym ruchem”.

Jak w wielu innych swoich filmach, także w „Na karuzeli życia” Allen opowiada o miłości i zdradzie. „Niezależnie od tego, czy czytamy antyczną grecką tragedię, Stendhala, Tołstoja czy Dickensa, znajdziemy tam wątek miłosny, bo związki to niezwykle angażujący i wielopoziomowy temat. Przysparzają one ludziom radości, cierpienia, prowokują konflikty” wyjaśnia scenarzysta i reżyser. „To, co mnie od zawsze szczególnie interesowało to emocjonalne perypetie kobiet. Przez stulecia istniała niepisana zasada, że mężczyznom nie wolno okazywać cierpienia, kobiety zaś były bardziej skłonne do demonstrowania uczuć. Być może właśnie dlatego, kiedy realizowałem dramaty, często w ich centrum znajdowały się bohaterki przechodzące trudne chwile”, dodaje Allen.

Barbie: Delfiny z Magicznej Wyspy

produkcja: USA, Kanada, 2017
czas trwania: 63 min.
reżyseria: Michael Douglas, Conrad Helten
dystrybucja w Polsce: Warner Bros.
głosy: Justyna Bojczuk, Julia Kołakowska-Bytner, Adam Krylik, Maja Kwiatkowska, Zosia Modej, Zbigniew Suszyński, Małgorzata Szymańska

Ken bierze udział w programie stypendialnym z dziedziny biologii morza. Przyjaciele nurkując trafiają na młodego delfina, który wpłynął na ogrodzony teren. Nie jest to jednak zwykły delfin, tylko przepiękny, jaskrawo zielony delfin szlachetny! W międzyczasie Barbie poznaje na wyspie tajemniczą przyjaciółkę o imieniu Isla, która okazuje się być magiczną syreną! Dziewczyny odkrywają, że delfin jest przetrzymywany przez Marlo, biolożkę, dla której pracuje Ken. Zamierza ona zbić fortunę, pokazując delfina jako eksponat ze względu na jego niespotykany wygląd. Przyjaciele muszą zjednoczyć siły, aby uwolnić delfina i umożliwić mu ponowne spotkanie z rodziną, zanim Marlo odeśle go gdzie indziej.

Choć prawdziwe przesłanie ‘Delfinów z magicznej wyspy’ brzmi zapewne ‘kupuj więcej lalek’, to przykryte jest ono warstwą bardziej szczytnych tez. Barbie i jej trzy siostry uosabiają przecież ideę siostrzanej siły, wyrażonej wprost w śpiewanej na cztery głosy piosence. Jeśli ich różowouste, błękitnookie i szczuplutkie buźki idą w poprzek feministycznej inkluzywności, to już bijące z filmu ‘girl power’ stanowi zdrowe, siedmioletnie wprowadzenie do stanu nieczucia się gorszymi niż chłopcy. Tym bardziej że Ken nie jest tu żadnym księciem na białym koniu, tylko sympatycznym, odrobinę ciamajdowatym kolegą bez cienia romantycznych zakusów. Intryga – w której siostry pomagają pewnej syrence uratować uwięzionego delfina – niesie z kolei pozytywne proekologiczne przesłanie. Ot, kapitalizm z ludzką twarzą. Film nie wystawia widzowskiej cierpliwości na próbę, w byle godzinę zgrabnie opowiada swoją historię, w dobrym tempie, z humorem i nie obrażając niczyjej inteligencji. W zalewie nawiedzających nasze kina rozmaitych animowanych półproduktów wyrasta to na nie lada zaletę.” (Jakub Popielecki, Filmweb.pl)

The Florida Project

produkcja: USA, 2017
czas trwania: 115 min.
scenariusz i reżyseria: Sean Baker
dystrybucja w Polsce: M2 Films
obsada: Willem Dafoe, Brooklynn Prince, Bria Vinaite, Valeria Cotto, Christopher Rivera, Caleb Landry Jones

Floryda spoza turystycznych folderów. Obdrapana, zadymiona, z ostatnim dolcem w kieszeni i palcami zatłuszczonymi tanim burgerem. A jednocześnie pełna szalonych kolorów i kształtów, czułości, perlistego, dziecięcego śmiechu, najpiękniejszej beztroski i miłości równie niedoskonałej, co mocnej.
Moonee ma sześć lat i zawadiacki uśmiech, a dni spędza poza domem z paczką przyjaciół. Dom w ich przypadku oznacza motel Magic Castle, wściekle liliowy budynek z zewnątrz przypominający pałac z bajki. Ale w pokojach, które wynajmuje się na godziny, raczej nie spotka się księżniczki. Mieszkają tu za to rozmaici dziwacy, życiowi przegrani i zarabiające najniższą krajową sprzątaczki. Moonee, nie zważając na okoliczności, niczym odkrywca z przygodowej powieści, razem z kolegami przemierza okoliczne nieużytki, jakby były najgęstszą dżunglą i wymyśla kolejne psikusy oraz odkrywa tajemnice niezwykłego miejsca, w których przyszło im żyć. Nieświadoma coraz bardziej ryzykownych kroków, jakie musi podejmować jej mama, by opłacić pokój w motelu na kolejny tydzień, Moonee jest najszczęśliwszym dzieckiem na świecie. Całkiem, jakby czerpała energię z wychylającego się zza horyzontu pobliskiego Disneylandu.

Rozkładaliśmy scenariusz na części pierwsze, zmienialiśmy kolejność scen, wywaliliśmy pierwotne zakończenie, ale zawsze było dla nas jasne, że ta historia musi być opowiedziana z punktu widzenia dziecka. Chcieliśmy pokazać, że mimo iż takiego młodocianego bohatera nie stać na bilet do okolicznych parków rozrywki, wciąż potrafi przeżywać przygody i się bawić. Koncepcja zawsze zakładała, że opowieść ma meandrować wokół dzieciaków, dorastających w cieniu zaczarowanego zamku. Historia i tematy filmu są uniwersalne. Wszyscy byliśmy kiedyś dziećmi i wszyscy pamiętamy ten czas zachwytu, naiwności, pogubienia, nieskończonych możliwości. To był okres, w którym magię można było znaleźć wszędzie, tak w parku rozrywki, na trzepaku jak i na zwykłym parkingu.” (Sean Baker, reżyser i współautor scenariusza)

Powered by CuteNews

Sponsorzy i partnerzy

Brak pluginu Flash